Wyszukaj


Msze Św. codzienne

  • 6:30
  • 7:00
  • 7:30
  • 18:00

Msze Św. niedzielne od roku 2020:

  • 6:30
  • 8:00
  • 9:30
  • 11:00 – SUMA, w II i IV niedziele miesiąca - CHRZTY
  • 12:30 – Z UDZIAŁEM DZIECI
  • 14:00
  • 17:00 – AKADEMICKO-MŁODZIEŻOWA
  • 19:00

Kurs przedmałżeński w roku 2020


  • I kurs:

18.02., 25.02., 03.03., 10.03., 17.03., 24.03., 31.03., 07.04.

  • II kurs:

08.09., 15.09., 22.09., 29.09., 06.10., 13.10., 20.10., 27.10

  • Kurs odbywa się w wtorki o 19:00 w auli starego domu parafialnego


Kancelaria:

  • wtorek – piątek 10:00 – 12:00 oraz 16:00 – 18:00
  • sobota 10:00 – 12:00
W okresie wakacyjnym:
  • wtorek - piątek 16:00 - 18:00

Telefon:

  • kancelaria i wikariat:
    +48 89 527 26 02
  • tel. dyżurny:
    +48 517 401 639

Poważne Sprawy, Poważne Odpowiedzi

Grupa a wspólnota
Wpisany przez Autor nieznany   
wtorek, 15 kwietnia 2008 11:27
Z kanonicznego punktu widzenia zbyt często nadużywamy nazwę "wspólnota." Trzeba wiedzieć, że występują istotne różnice pomiędzy grupą a wspólnotą w Odnowie w Duchu Świętym...

1. JAKIE SĄ GRUPY?

A. grupa zadaniowa - osoby zbierają się dla realizowania jakiegoś działania, np. kilkanaście osób postanawia przeprowadzić ewangelizację w mieście ( zadanie ma charakter charyzmatyczny!). Zbierają się, rozeznają, modlą, rozdzielają odpowiedzialność, przydzielają każdemu jakąś część zadania. Łączy ich wspólne zadanie, a nie relacje osobowe. Gdy zadanie zostanie wykonane, dotychczasowe więzi znikną lub radykalnie się zmienią. W takiej grupie ważne jest tylko to, co kto potrafi. Osoby te będą się posługiwać terminami: posługa, charyzmat. Przy zadaniu "ewangelizacja" członkowie są sobą zainteresowani ze względu na to, co kto może zrobić : jeden umie śpiewać, drugi gra, ktoś inny załatwia nagłośnienie, a inny daje dobre świadectwo. Czy taka grupa jest zła? Czy jest gorsza od wspólnoty? Nie! Ale trzeba jasno stawiać sprawę, że jej problemami może nikt się nie zainteresować. Jeżeli ktoś się zainteresuje, to na miarę osobistej wrażliwości chrześcijańskiej. Poszczególni członkowie takiej grupy mogą wejść ze sobą w głębsze relacje, nawet w przyjaźnie, ale sama grupa pozostanie grupą.

B. grupa celu - uczestnicy tego typu grup spotykają się regularnie, nawet przez długi czas, ze względu na cel, który chcą osiągnąć. Typowym przykładem grupy celu są grupy AA. Celem regularnych "mitingów" jest trwanie w trzeźwości tych, którzy uznali wobec siebie i innych, że są bezsilni wobec nałogu. Niektórzy przychodzą na regularne spotkania grupy modlitewnej, by znaleźć oparcie, umocnienie lub pociechę w trudach codziennego życia. Tacy ludzie szukają "ciepła", spodziewają się pomocy i pociechy. W iluzji żyje człowiek, który przychodzi na spotkanie grupy, biorąc od niej to, czego potrzebuje, a równocześnie wmawia sobie, że tworzy wspólnotę. Czy Chrystus jest tutaj obecny? Tak! Wiele dobrego dzieje się przez osobistą więź poszczególnych członków takiej grupy z Chrystusem i między sobą. Jest to jednak tylko grupa, ponieważ funkcjonuje kosztem "kogoś." Ktos musi "grzać", żeby było "ciepło", przyjemnie. W grupie oferującej tylko "ciepło" musi dojść do wielu nieporozumień, bo nagromadzenie osób nadwrażliwych potęguje problemy. W takiej grupie znajdują się ludzie, którzy będą pytać : co dalej? Przecież kręcimy się w kółko! Nawet "słabi" mogą z czasem stawiać takie pytania. Oni są zbyt słabi, żeby pomagać innym, ale chcą gdzieś wzrastać! Dlatego będą odchodzić i szukać wspólnoty - i dobrze.

C. grupa zdominowana - taka grupa kształtuje się wtedy, gdy w centrum stoi osoba, która zdominowała relacje w grupie. Dominujący lider nie pozwala, by ktokolwiek wzrastał ponad jego miarę - dochodzi do manipulacji przez powoływanie się na jakieś autorytety, pseudorozeznawanie. Zdominować grupę może również ktoś, kto tak swoimi problemami absorbuje, że wszyscy zajmują się przede wszystkim nim. W takiej dominacji mogą być zawarte elementy litości, podziwu, ciekawości czy współczucia.Dominantem może być osoba świecka, jak i kapłan. Często zdarza się, że autorytarny przywódca w różny sposób usprawiedliwia swoje rządy "silnej ręki." Prowadzi to do zachwiania, a nawet zaniku autentycznego duchowego wzrostu członków grupy, braku realizacji Bozych zamiarów. Taka grupa zaspokaja psychiczne potrzeby lidera. Grupy takie przypominają bardziej rekreacyjne kluby. Gdy zabraknie księdza lub świeckiego lidera - rozpadają się, przeżywają poważne załamanie, gdyż ta osoba była dla wszystkich punktem odniesienia, a nie pomostem lub środkiem prowadzącym do naśladowania Chrystusa.

2. CO TO JEST WSPÓLNOTA?

A. Czym wspólnota nie jest?

- Nie jest środkiem do osiągnięcia jedynie swojej osobistej doskonałości, świętości
- To nie grupa ludzi, którzy żyją obok siebie i mają wszystko wspólne, z wyjątkiem życia
- To nie grupa modlitewna bazująca na sentymentalizmie czy pobożności
- To nie grupa wzajemnej adoracji, w której nam dobrze
- To nie miejsce odstresowania się po ciężkiej pracy
- To nie miejsce ucieczki od obowiązków rodzinnych

B. Skrajności

Wspólnocie grożą dwie skrajności:
Kwietyzm - sama modlitwa i oczekiwanie, że Bóg zajmie się resztą
Pelagianizm - Budowanie jedynie ludzkim wysiłkiem

C. Istota wspólnoty

Wspólnotą życia chrześcijańskiego nazywamy taką grupę, w której faktycznie w centrum jest Jezus, a wszyscy - pozostając jakby w okręgu - stawiają sobie jako cel wzrastanie ku Chrystusowi. Dążenie ku Chrystusowi przybliża ludzi. Ktoś powiedział, że do nieba nie idzie się samotnie. Pamiętajmy, że jest to idealny obraz wspólnoty, lecz taka sytuacja nie istnieje, gdyż różne jest tempo zbliżania się i oddalania od Chrystusa. Drugą rzeczą jest przywiązywanie do osób, którym zawdzięcza się pomoc, nawrócenie, prowadzenie itp. Wspólnota chrześcijan jest grupą ludzi, którzy chcą być znakiem Królestwa Bożego na ziemi."Budowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. W Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także wznosicie się we wspólnym budowaniu, by stanowić miszkanie Boga przez Ducha" / Ef 2,20-22/. To my jesteśmy żywymi kamieniami tej budowli. A niełatwo jest dopasować jeden kamień do drugiego, gdyż każdy jest zupełnie inny. Co robi wówczas budowniczy? Bierze młot i pozbawia je niepotrzebnych kantów i zbyt ostrych krawędzi. Podobnie jest we wspólnocie. Musimy się jeden do drugiego dopasować - nie obędzie się bez zadawania sobie bólu, bez obtłukiwania kantów naszego egoizmu.

3. WZROST WE WSPÓLNOCIE

Życie wspólnotowe zaczyna się wtedy, gdy uswiadamiamy sobie, że nie jesteśmy tutaj dla siebie ani dla własnego uświęcenia, ale po to, aby przyjąć dar Boga i aby Bóg mógł zaspokoić spragnione serca. Są zazwyczaj trzy etapy wzrostu we wspólnocie:
- Oczarowanie wspólnotą, bardzo wielkie nadzieje, zachwyt
- Rozczarowanie, ci wspaniali ludzie nie są tacy idealni! Ba, są grzesznikami!
- Świadome wejście we wspólnotę
"Nie pragnąc niczego dla niewłaściwego współzawodnictwa ani dla próżnej chwały, lecz w pokorze oceniając jedni drugich za wyżej stojących od siebie. Niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich" / Flp 2,3-4/. Wspólnota jest miejscem wydostawania się z mroku egocentryzmu do świata prawdziwej miłości. Chodzi tu o przechodzenie z postawy "wspólnota dla mnie" do "ja dla wspólnoty."

4. CZTERY FILARY WSPÓLNOTY

Wzór: życie pierwotnego Kościoła. " Trwali oni w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach" / Dz 2,42/.

Modlitwa - każdy chrześcijanin jest wezwany do zjednoczenia się z Bogiem, do żywego kontaktu z Nim, dlatego również powinien znać pewne etapy drogi modlitwy.
-Pierwszy etap- człowiek ogląda się wstecz, żal mu wartości, które trzeba zostawić, opuścić. To tak, jakby ktoś wędrował na Mount Everest i po drodze przechodził przez misto ze straganami, które kuszą, aby się zatrzymać.
-Drugi etap- to przerażenie trudnościami, jakie stoją przed nami. Za wysoko, za trudno, za ślisko, nie wejdę. Człowiek spotyka po drodze groby poległych i wracających maruderów, mówiących: "to wariactwo, to nie ma sensu!" Pokusa lęku przed trudnościami może trwać latami.
-Trzeci etap- kiedy człowiek przezwycięży pokusę, odkryje, że zło, które nie potrafiło go załamać, rozpoczyna atak bezpośredni.
Kto zna te etapy, ten wie, że przyjdzie lawina, a po niej druga, że kiedyś nastąpi noc, aby potem znów zabłysło słońce. Natomiast jeśli ktoś w modlitwie czeka na nastrój, jeżeli jest mu tylko wtedy dobrze, kiedy słońce świeci, to nigdzie nie wyjdzie, nie zdobędzie żadnego szczytu. I jeszcze o wspólnotowym wymiarze modlitwy: modlitwa jednoczy! Boże obecność jednoczy ludzi. " Jeżeli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam Ja jestem pośród nich" /Mt 18,19-20/.

Trwanie w nauce Apostołów- przekaz prawdy dokonuje się przez ręce ludzi, których Bóg do tego wybrał, a nie bezpośrednie przez Ducha Świętego, jak chcieliby ci, którzy pomijają instytucje Kościoła. Urząd Nauczycielski Kościoła został ustanowiony przez Chrystusa. Wspólnota jest budowana przez Słowo Boże zawarte w Piśmie Świętym i nauce Kościoła. Bóg przez Swoje Słowo kształtuje nasze myślenie, postawy, upodobania, zainteresowania, decyzje itp. Kształtuje nasze serca, sumienia, słowa i czyny. Brak znajomości nauki Kościoła może prowadzić do wielu wypaczeń. Jan Paweł II ostrzega, aby w grupach nie zabrakło "poważnego studiowania nauki chrześcijańskiej. W przeciwnym wypadku groziłoby niebezpieczeństwo, że grupy te oszukują i swoich członków i sam Kościół." Życie wspólnotowe nie może ograniczać się tylko do modlitwy i wymiany doświadczeń. Dobrze, aby w miarę rozwoju grupy, wspólnoty, prowadzono w niej formację na różnych poziomach.

Łamanie chleba- Eucharystia stanowi szczyt i źródło życia chrześcijańskiego. W Eucharystii prawdziwie spotykamy się z pełnią miłości Chrystusa, który do końca nas umiłował.

Braterska komunia- jest to rodzaj szczególnej uwagi, jaką otaczamy pozostałe osoby: troska o wzajemne służenie sobie, a przede wszystkim przekazywanie jedni drugim czułości, Bożej miłości oraz wzajemne niesienie swoich ciężarów. W prawdziwej wspólnocie ludzie nie tylko się modlą, śpiewają, klaszczą, ale troszczą się o siebie nawzajem. Pomagają sobie nie tylko duchowo, ale także materialnie. Wspólnota jest miejscem miłości braterskiej.

5. WSPÓLNOTA MIEJSCEM BUDZENIA CHARYZMATÓW

"Ruah" z hebr. tchnienie, ale także nastrój, klimat. Philipp Madre ( członek Wspólnoty Ośmiu Błogosławieństw )twierdzi, że klimatem Ducha Świętego jest wspólnota. Uważa też, że jeżeli w grupie nie uzewnętrznia się zbyt dużo charyzmatów, może to być oznaką, że nie rozwija się ona wystarczająco w kierunku wspólnoty!

6. WSPÓLNOTA MIEJSCEM OCZYSZCZENIA

Człowiek, którego Bóg przyprowadza nie zawsze bywa atrakcyjny - mądry, miły, życzliwy, bezkonfliktowy. Ci ludzie szukają wsparcia, ciepła, miłości. Pamiętajmy, że miłość uzdrawia! Prowadźmy ludzi do Źródła Miłości, a równocześnie nie zapominajmy, że Bóg chce działać również przez ludzką miłość. Człowiek pyszny widzi w bliźnich samo zło. Człowiek pokorny potrafi w bliźnich dostrzegać dobro i cieszyć się nim. Człowiek pyszny jest przywiązany do własnej woli, własnego zdania i pragnie narzucać je innym. Obraża się na jakąkolwiek krytykę. Wspólnota to miejsce ociosywania z nieomylności, z pychy, egozimu... Ponadto we wspólnocie następuje rozeznawanie charyzmatu, oczyszczenie tej posługi, dlatego ważna rolą odpowiedzialnych jest rozeznawanie. We wspólnocie nie ma demokracji! Można proponować, sugerować, lecz rozeznawanie powinno odbywać się na drodze modlitwy przez osoby odpowiedzialne - lidera, kapłana, grupę rozeznającą.

7. ZŁOTE MYŚLI WSPÓLNOTY:

- Wspólnocie szkodzą obmowy i plotki
- Postawa osądzania, narzekania prowadzi do rozłamu wspólnoty
- Zdrowiu wspólnoty sprzyja szczera, otwarta komunikacja
- Czasem potrzeba braterskiego napomnienia
- Wspólnotę niszczy brak szczerości, a miłe słówka, komplementy z czasem wprowadzają zaduch, a nawet smród
- Nie można udawać, że nie ma problemu, gdy on istnieje, ale też nie twórzmy ich sobie sami ( np. zbyt krótka spódniczka Kowalskiej niech nie będzie problemem całej wspólnoty!)
- Wspólnota potrafi się modlić, potrafi i świętować
- Uczestnicy bez lęku mówią o sobie i wspólnocie
- Twoją troskę o dobro wspólnoty zaczynaj od modlitwy i pracy nad sobą
 
"Miriam" Nr 39, II kwartał 2003r
Poprawiony: sobota, 02 maja 2009 12:26
 
Copyright ©2007-2021 by Parafia NSPJ Olsztyn. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.