Wyszukaj


Msze Św. codzienne

  • 6:30
  • 7:00
  • 7:30
  • 18:00

Msze Św. niedzielne

  • 6:30
  • 8:00
  • 9:00
  • 10:00
  • 11:00 – SUMA
  • 12:00 – DLA DZIECI
  • 13:00
  • 17:00 – AKADEMICKO-MŁODZIEŻOWA
  • 19:00

Kurs przedmałżeński

  • wtorek godz. 19:00.

(stary dom parafialny)

Kurs w roku 2017


  • 7, 14, 21, 28 lutego; 7, 14, 21, 28 marca
  • 25 kwietnia; 9, 16, 23, 30 maja; 6, 13, 20 czerwca
  • 26 września; 3, 10, 17, 24 października; 7, 14, 21 listopada

Kancelaria:

  • wtorek–piątek 10:00–12:00 oraz 16:00–18:00
  • sobota 10:00–12:00

Punkt informacyjny:

  • niedziela 8:45–14:00
  • wtorek–sobota 9:00–13:00

Telefon:

  • kancelaria i wikariat:
    +48 89 527 26 02
  • tel. dyżurny:
    +48 517 401 639

Poważne Sprawy, Poważne Odpowiedzi

Rozważanie Drogi Krzyżowej: „Cóżem ci uczynił?”
Wpisany przez Joanna Piech   
piątek, 25 marca 2011 16:02

Bóg pyta dziś ciebie:

„Cóżem ci uczynił? Dlaczego skazujesz mnie na okrutną Mękę, na ukrzyżowanie? Dlaczego nie chcesz przyjąć Mojej Miłości?”

 

Stacja I Wyrok

Cóżem ci uczynił, że skazujesz Mnie na śmierć? Wybierasz współczesnych Cezarów, to im się podporządkowujesz. rezygnujesz ze Mnie, z Mojej Miłości na rzecz miłości własnej. Wolisz wygodne życie, nie stawiasz sobie wymagań, nie znosisz umartwienia, nie chcesz się stale doskonalić, chcesz żyć tak, żeby było miło. A to Ja jestem jedyną Drogą do szczęścia. Odrzucając Mnie, odrzucasz szczęście.

 

Stacja II Krzyż

Cóżem ci uczynił, że nakładasz Mi krzyż na ramiona? Każdego dnia ci błogosławię, wszystko, co masz, jest Moim darem dla ciebie. Twoje zdolności, wspaniali ludzie , których spotykasz, to wszystko jest darem Mojej Miłości. A ty? Dajesz Mi belkę swoich grzechów, taki bywasz niewdzięczny. Myślisz, że wszystko jest w twojej mocy, a przecież nawet włosy na głowie masz policzone. Nie możesz dodać ani jednego dnia do twojego życia. Nakładasz krzyż na Moje ramiona, ale sam od niego uciekasz. Jeśli jest ci ciężko, rzucasz wszystko,  zrywasz kontakty, zaczynasz od nowa. Popatrz na Mnie, ja mogę odmówić, ale biorę krzyż i idę na Golgotę, bo cię kocham.

 

Stacja III Upadek I

Cóżem ci uczynił, że mnie popychasz, że nie pomagasz Mi powstać z upadku? Twój krzyż wydaje ci się taki ciężki, a przecież Ja niosę go wraz z tobą. Noszę na plecach krzyże wszystkich ludzi. Upadam, a ty stoisz z boku. Nie robisz nic. Widzisz Moich braci, którzy się w życiu pogubili, zapomnieli o Moich przykazaniach, żyją w grzechu. Jesteś bierny, nie wyciągasz pomocnej ręki. Przeciwnie, wyśmiewasz, piętnujesz, separujesz się od nich. Czujesz się lepszy – czy naprawdę nigdy sam nie upadłeś?

 

Stacja IV Matka

Cóżem ci uczynił, że skazujesz Moją Matkę na współcierpienie? Spójrz Jej w oczy. Zobacz ten ogromny ból, zobacz, jak Ona cierpi. W Jej bólu znajdziesz ból tak wielu kobiet, które cierpią z powodu złego postępowania swoich dzieci. Ta straszna bezsilność! Nie mam siły na uśmiech, patrzę Jej w oczy z wdzięcznością za ten Jej ból,  miłość i współczucie. Ona potrafi nawet w tej sytuacji przynieść ulgę. Kiedy patrzyłeś swojej matce w oczy? Kiedy się ostatnio za nią modliłeś? Czy i w tej oczach jest lub był ten ból z twojego powodu?

 

Stacja V Szymon

Cóżem ci uczynił, że nie chcesz Mi pomóc nawet wtedy, kiedy cię o to proszę? Codziennie proszę cię o ulżenie Mojemu cierpieniu. Czasem przychodzę w osobie biednego sąsiada proszącego o pożyczkę, czasem w osobie samotnej staruszki, która pragnie chwili rozmowy i zainteresowania. Czy tak dużo oczekuję? Dlaczego ty mi stale odmawiasz ofiarowania odrobiny samego siebie?

 

Stacja VI Weronika

Cóżem ci uczynił, że patrzysz tak obojętnie na Moje znieważone Oblicze? Ja mam w czach samą tylko Miłość do ciebie. Na Mojej twarzy wymalowana jest troska o twoje zbawienie. A ty potrafisz splunąć mi w twarz, kiedy krzyczysz, że chcesz żyć po swojemu, że jest za ciężko, że należy ci się coś od życia. Czemu nie chcesz być Weroniką? Czułą, odważną, dobrą Weroniką. Dlaczego pozwalasz twojemu sercu twardnieć?

 

Stacja VII Upadek II

Cóżem ci uczynił, że przygniatasz mnie do ziemi? Ludzie na Mnie plują, kopią Mnie, rzucają wyzwiska. Mam ochotę nie wstawać, zostać na ziemi, nareszcie odpocząć. Wstaję jednak. Po co? Dla ciebie, żeby ci dać przykład niezrażania się trudnościami i przemiany słabości w cnoty.

 

Stacja VIII Kobiety

Cóżem ci uczynił, że nie widzisz winy za to Moje cierpienie w samym sobie? Czy ty potrafisz płakać nad własnym grzechem? Widzisz zło, którego jesteś sprawcą? Czy masz swój grzech zawsze przed oczami? Czy kiedykolwiek płakałeś z tego powodu, że Mnie obraziłeś? Nie z powodu przykrości, która cię spotkała, ale z powodu niewierności, której ty się dopuściłeś względem Mnie. Czy kochasz Mnie bardziej niż siebie?

 

Stacja IX Upadek III

Cóżem ci uczynił, że mimo tak wielkich darów, które ci ofiarowałem, tak daleko jesteś ode Mnie? Ja ostatkiem sił wstaję dla twojego zbawienia. Podnoszę się z kolan, ruszam dalej. Ty trwasz w grzechu, czekasz na okazję, jak rekolekcje, czy święta, żeby do Mnie wrócić. Czy ty wiesz, jak to boli, gdy tak patrzę, jak błądzisz, gdy czekam, aż do Mnie przyjdziesz. Tyle razy mijasz Mój dom, nie zachodzisz – a przecież nie ma nieproszonych gości. Tyle razy w wolnych chwilach myślisz o drobnostkach, a nigdy nie myślisz wtedy o Mnie.

 

Stacja X Obnażenie

Cóżem ci uczynił, że znieważasz Moje Ciało? Odrywasz ubranie z przyschniętych ran, wiesz, jak to boli? Lecz ten ból jest niczym w porównaniu z tym , co czuję , gdy widzę twoje pożądliwe spojrzenia, nieczyste pragnienia, zdrady małżeńskie, cudzołóstwo. Nie jesteś bezmyślnym zwierzęciem, dałem ci tchnienie życia. Pozwól Duchowi cię prowadzić. Wycisz się, dostrzeż swoją godność jako kobiety, jako mężczyzny. Szanuj swoje ciało, przecież w Komunii staje się Moim domem!

 

Stacja XI Ukrzyżowanie

Cóżem ci uczynił, że przybijasz Mi nogi i ręce do krzyża? Twoimi grzechami wbijasz Mi w ciało gwoździe. Duże, zardzewiałe, przytępione gwoździe. Dla twojego dobra znoszę w milczeniu ten rozdzierający ból. Czy mogę dać ci większy dowód miłości?

 

Stacja XII Śmierć

Cóżem ci uczynił, że zesłałeś Mnie na śmierć zbrodniarza. Umieram dla ciebie, żebyś ty mógł żyć. Umieram pomiędzy przestępcami. Jeden z nich w ostatniej chwili się nawraca. Mój Ojciec dał mu jeszcze jedną szansę, nie zrezygnował z niego. Czy i ty chcesz czekać na ostatnią chwilę życia, na ostatnią szansę, żeby do Mnie wrócić? Przecież nie wiesz, kiedy przyjdzie śmierć.

 

Stacja XIII Zdjęcie z krzyża

Cóżem ci uczynił, że przeszywasz mieczem duszę Mojej Matki? Moja i twoja Matka. Widzisz, jak Ona cierpi? Ona wierzy, choć Jej ból jest tak ogromny. Wiem, ze Ona nie da się zwieść pokusie rozpaczy. Ona zawierzyła Ojcu, Ona uczy ciebie zawierzać Ojcu – bez pytań, bez zastrzeżeń, ufać ślepo...

 

Stacja XIV Grób

Cóżem ci uczynił, że Mnie do składasz do grobu? Jeden to ten grób, do którego złożyli Moje ciało. Wiesz, że to nie koniec. Wiesz, że po Wielkim Piątku przyszedł Poranek Wielkanocny, kiedym zwyciężył śmierć. Ale tobie mało jednego grobu. Ty nie wierzysz całym sobą w Moje zmartwychwstanie. Twoje serce jest Moim grobem. Taki jesteś obojętny, taki skamieniały. Uwierz, że Ja mogę dać ci wszystko. Uwierz, wyjdź z grobu niemocy i grzechu. Otwórz się!

 

 

Przeszedłeś ze Mną Moją drogą krzyżową. Ja idę z tobą twoja droga każdego dnia. Widzisz Mnie?

 
Copyright ©2007-2019 by Parafia NSPJ Olsztyn. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.