Ruchy i stowarzyszenia
Prace remontowe
Inne
Msze Św. codzienne
- 6:30
- 7:00
- 7:30
- 18:00
Msze Św. niedzielne
- 6:30
- 8:00
- 9:00
- 10:00
- 11:00 - SUMA
- 12:00 - DLA DZIECI
- 13:00
- 14:00 - AKADEMICKA
- 17:00
- 19:00
Wieczory Uwielbienia
- każdy czwartek po Mszy Św o 18:00
Kurs przedmałżeński
- każdy wtorek o godz. 18:00. Prowadzi ks. Infułat Julian Żołnierkiewicz.
Kancelaria:
- wtorek - piątek
- 10:00-12:00 oraz 16:00 - 18:00
- sobota
- 10:00-12:00
Telefon:
- kancelaria i wikariat:
+48 89 527 26 02 - tel. dyżurny:
+48 517 401 639
| Czy w niebie jest nudno? |
| Wpisany przez Tomek |
| sobota, 19 kwietnia 2008 13:29 |
|
Niewielu dopuszcza istnienie diabła. Wszyscy wierzą w istnienie nieba. Kiedyś jeden z pisarzy stwierdził, że woli być w piekle. Może w niebie jest zdrowszy klimat, ale za to w piekle jest lepsze towarzystwo. Może właśnie od tej wypowiedzi zaczęto zadawać sobie pytanie: czy w niebie jest naprawdę aż tak beznadziejnie nudno? Współczesny człowiek raczej niewiele myśli o niebie. Zdajemy sobie sprawę z tego, że nasze życie i świat w jakim istniejemy nie powinny tak wyglądać. Coraz mniej czasu dla bliźniego, wytrwale spychamy modlitwę na dalsze miejsce. W jakiś tam sposób może i czujemy się podświadomie winni za te nasze kontakty z otoczeniem, wiemy, że tak być nie powinno, ale nic z tym nie robimy. Niejeden z rezygnacją kiwa głową nad swoim życiem: tak, tak, może wreszcie u Lucyfera sobie odpocznę, pogawędzę, tam moje miejsce... Zapominamy, że jesteśmy powołani do świętości, do stawania się coraz bardziej ludźmi bożymi, lepszymi na tyle, na ile nas stać właśnie w takim życiu w jakie zostaliśmy wpisani. Jezus Chrystus niewiele mówił o potępieniu i wiecznej karze. Natomiast niektórzy kaznodzieje niejednokrotnie wykorzystywali obraz piekła do zastraszania ludzi. Świadectwo Syna Bożego o miłosiernym Ojcu bywało przekształcane w głoszenie przeraźliwych opowieści. Chrystus nikogo nie potepił - ale nadrabiano to z nawiązką. Jeden z poglądów teologii głosi, że piekło w rzeczywistości świeci pustkami! Pan Bóg do tego stopnia ukochał człowieka, iż nie pozwoli, by ten miał cierpieć wieczne katusze. W miejscu potępienia mają przebywać tylko ci, którzy odwrócili się od Miłości. Taki pogląd, niweczący wieki horroru, jest w pełni zgodny z tym, co zaświadczył Jezus o Ojcu. Czy tak jest w istocie? Tego nie wiemy.
Niewiele wiemy na temat nieba. W naszych umysłach pokutuje schematyczny obraz wiecznie śpiewających Aniołów, ciągłego wielbienia i chwalenia Boga. Takie wyobrażenie nas przygniata, popadamy w zniechęcenie, apatię. Nuda, mówimy, to nie dla nas. Jeśli niebo ma być nagrodą za dobre życie, to nie może ono nas wpędzać w czarne myśli. Nie wiemy jak jest w niebie, nikt nam o tym nie powiedział. Podejrzewamy jednak, że tam nie można się nudzić! Pomyślmy tylko: tylu tam świętych, a każdy z nich inny. Czyz nie wspaniale byłoby porozmawiać w niebie ze św. Augustynem, wdać się w dyskusję z św. Tomaszem z Akwinu, uscisnąć rękę św. Franciszkowi z Asyżu, pozanć wreszcie swojego patrona, ujrzeć go takim jakim jest naprawdę, spotkać swoich przodków... W takiej gromadzie ciekawych postaci nie sposób się nudzić. Poza tym dopiero tam będziemy mogli połączyć się z tymi, którzy już odeszli, być znowu razem. Największym jednak skarbem niebios jest Dobry Pasterz. Jak wyglada spotkanie z Miłością? Jak się wtedy żyje, czy jest się w stanie mówić, mysleć? Ujrzenie Tego, na którego czekało się całe życie. Bracie, siostro, żadna nuda - szczęście! |
| Poprawiony: sobota, 25 lipca 2009 10:49 |

