Wyszukaj


Msze Św. codzienne

  • 6:30
  • 7:00
  • 7:30
  • 18:00

Msze Św. niedzielne od roku 2020:

  • 6:30
  • 8:00
  • 9:30
  • 11:00 – SUMA, w II i IV niedziele miesiąca - CHRZTY
  • 12:30 – Z UDZIAŁEM DZIECI
  • 14:00
  • 17:00 – AKADEMICKO-MŁODZIEŻOWA
  • 19:00

Kurs przedmałżeński w roku 2021


  • I kurs:


  • II kurs:


  • Kurs odbywa się w soboty o 14:00 w auli starego domu parafialnego


Kancelaria:

  • wtorek – piątek 10:00 – 12:00 oraz 16:00 – 18:00
  • sobota 10:00 – 12:00
W okresie wakacyjnym:
  • wtorek - piątek 16:00 - 18:00

Telefon:

  • kancelaria i wikariat:
    +48 89 527 26 02
  • tel. dyżurny:
    +48 517 401 639

Poważne Sprawy, Poważne Odpowiedzi

Kościół o New Age
Wpisany przez Autor nieznany   
piątek, 18 kwietnia 2008 15:14
"Oto wszystko czynię nowe" (Ap 21,5)

Te słowa z Apokalipsy streszczają krótko całe działanie wszechmogącego i dobrego Boga, który swoją potęgą odnawia, doskonali swoje stworzenia, pozwala im się rozwinąć. To natomiast, czym jest i co proponuje New Age, można by określić jako karykaturę odnawiającego Bożego działania. Kierunek ten głosi nastanie nowej ery, w której będzie nowy ład, nowa religia, nowe sposoby wyzwalania z chorób i cierpienia, nowe dochodzenie do prawdziwej i wyzwalającej wiedzy, do doskonałości, a nawet do tego, by stać się bogiem. Kiedy jednak rozważy się dokładniej poglądy określane mianem New Age, okazuje się, że nie ma w nich nic nowego. Ten modny dzisiaj kierunek zbiera bowiem z całej historii myśli ludzkiej, z różnych religii i filozofii to, co najgorsze, co ośmiesza człowieka-istotę rozumną. Oszukuje go też, bo obiecuje relaks, pokój, powodzenie, równowagę, harmonię, stanie się bogiem, a tymczasem odciąga od autentycznej doskonałości, od Boga prawdziwego, od prawdziwej modlitwy, narusza opartą na miłości relację do drugiego człowieka. Aby postawić kres temu oszukiwaniu, Kościół jednoznacznie wypowiedział się na temat szkodliwości treści i praktyk, określanych mianem nurtu New Age.

Czym właściwie jest New Age? Chociaż jesteśmy zanurzeni w tym, co określa się jako New Age, chociaż codziennie powstają nowi świadomi lub nieświadomi jego sprzymierzeńcy, to jednak badacze tego zjawiska nie potrafią go jednoznacznie zdefiniować. Według jednych to nowa religia, według innych - filozofia, zbitek różnorodnych idei i praktyk albo też pewnego rodzaju moda. Trudność zdefiniowania New Age bierze się stąd, że jest po trochu wszystkim: i zespołem myśli religijno-filozoficznych, i praktyk, i modą. Ważniejsze od podania teoretycznej definicji New Age wydaje się uświadomienie sobie, jaki sposób myślenia, postępowania, wartościowania usiłuje uformować "to", co trudno jednoznacznie zdefiniować, a co różnymi, i to bardzo licznymi kanałami, próbuje przemienić człowieka. Świadomi lub nieświadomi zwolennicy New Age szerzonymi przez siebie ideami pragną doprowadzić człowieka do odejścia od Boga, do porzucenia Jego łaski, Jego Objawienia, Jego środków zbawczych, takich np. jak sakramenty, aby nowymi sposobami dochodzić do doskonałości, mocy, harmonii, zdrowia, pokoju, a ostatecznie - do boskości.

Trudność syntetycznego przedstawienia ideologii New Age bierze się między innymi stąd, że propaguje on bardzo różne poglądy, należące do odmiennych systemów filozoficznych lub religijnych. W zależności od swoich osobistych upodobań zwolennicy New Age szerzą bardzo różne idee, często wzajemnie się wykluczające. W New Age, można wyróżnić kilka głównych, różniących się od siebie nurtów:
  • Jeden z nich, uformowany przez religie Wschodu, koncentruje się na boskich energiach kosmicznych i na metodach doprowadzania człowieka do fuzji z nimi.
  • Inny, zupełnie odmienny, o zabarwieniu ekologicznym, szerzy kult bogini Matki-Ziemi, Gai.
  • Jeszcze inny propaguje różne formy kontaktu z duchami i nadprzyrodzonymi mocami, rozszerza zainteresowanie magią, spirytyzmem, wróżbami.
  • Można też zauważyć w New Age nurt astrologiczny, badający rzekome powiązanie losu człowieka z ciałami niebieskimi i ich wpływem na niego.
Wszystkie te, nieraz całkowicie różne systemy myślowe, mają jednak coś wspólnego: odciągają człowieka od Boga prawdziwego, od Ewangelii, od sakramentów, od Kościoła, od świętości będącej realizowaniem w życiu przykazania miłości do Boga i do człowieka. Silny wpływ na ukształtowanie się ruchu New Age miały religie Wschodu. Doprowadziły one do zainteresowania się rzekomymi boskimi energiami kosmicznymi, technikami mającymi na celu zjednoczenie się z nimi, różnymi korzystnymi i niekorzystnymi dla człowieka promieniowaniami itp. New Age wielkim zainteresowaniem darzy religie orientalne i te, które istniały przed chrześcijaństwem. Szerzy je, uważając, że nie zostały one dotknięte przez judeo-chrześcijańskie wykrzywienia. Rezultatem takiego nastawienia do religii jest dążenie do wyparcia chrześcijaństwa. Jawnie lub w sposób ukryty propaguje się więc albo religie Wschodu, albo przedchrześcijańskie wierzenia i kulty, np. kult płodności, Gai, Matki Ziemi itp. Cel tych zabiegów jest jeden: odwrócić człowieka od Boga prawdziwego i zwrócić go ku bogom i boginiom fałszywym. I tak np. szerzony przez skrajnych ekologów kult Matki Ziemi, Gai, ma zastąpić wiarę w Boga Ojca, którego obraz został rzekomo zbytnio splamiony przez patriarchalne pojęcie panowania mężczyzny nad kobietą. Tym, którym wiara w boginię Gaję, Matkę Ziemię, wydaje się czymś naiwnym, New Age przedstawia inną fałszywą naukę, zacierającą prawdziwe pojęcie Boga. Otóż rozszerza się pogląd, że nie ma Boga osobowego, różniącego się swoim bytem od wszystkich stworzeń, którego głosi nie tylko chrześcijaństwo, ale i judaizm, islam i wiele innych religii. Według New Age bogiem są bezosobowe energie tkwiące w świecie i tworzące z całym wszechświatem "jedność kosmiczną". Ten bóg jest nieraz rozumiany jako "dusza świata" lub "suma świadomości istniejących we wszechświecie". Wszystko zatem, co nas otacza, i nawet my sami tworzymy jednego boga. Pogląd ten nie jest wymysłem New Age. Pojawiał się on wielokrotnie w różnych nurtach filozoficznych i nazywa się go panteizmem. Przyjęcie nauki New Age o bezosobowym bogu, o boskich energiach kosmicznych prowadzi w praktyce do odwrócenia się od jedynego naszego Ojca i Stwórcy, od Boga osobowego, który nie tylko poznaje, ale przede wszystkim kocha i wszystko podtrzymuje swoją potęgą.

Odrzucają wiarę w Boga osobowego, New Age neguje oczywiście istnienie Trójcy Świętej. W miejsce tej fundamentalnej prawdy wiary pojawia się jej namiastka, jakby karykatura tajemnicy Boga trójjedynego. Tę karykaturę stanowi swoista "trójca": Matka Ziemia, zastępująca Boga Ojca, błędnie rozumiany Chrystus i Duch Święty. Jezus Chrystus nie jest uznawany przez New Age za Syna Bożego, drugą Osobę Boską, która stała się człowiekiem dla naszego zbawienia. Mówi się natomiast o "chrystycznej" energii, o boskiej energii kosmicznej, z którą człowiek ma się świadomie zespolić. Ta "chrystyczna" energia nie ma nic wspólnego z Jezusem z Nazaretu. Tytuł "Chrystusa" nadawany jest każdemu człowiekowi osiągającemu stan świadomości, w której spostrzega swoją własną boskość. Z tego powodu nie można Jezusa uważać ze jedynego Chrystusa-Mesjasza, lecz za jedną z wielu postaci historycznych, takich jak np. Budda, w których ujawniła się "chrystyczna" natura. Jezus jest tylko jednym z wielu przejawów historycznych Chrystusa powszechnego i kosmicznego.New Age neguje istnienie Ducha Świętego jako trzeciej Osoby Boskiej. Dla zmylenia swoich zwolenników posługuje się jednak tym określeniem, nazywając "Duchem Świętym" tę najgłębszą i psychiczną płaszczyznę, w której istoty ludzkie dosięgają boskiej energii kosmicznej. Kto idzie za nauczaniem New Age, ten odrzuca wiarę w odwiecznego Ojca, który wiecznie rodzi swojego Syna i wraz z Nim, przez tchnienie miłości staje się źródłem Jego wiecznego istnienia jako trzeciej Osoby Boskiej.

Jednym z największych niebezpieczeństw, jakie niesie za sobą New Age, jest odwracanie człowieka od żywego i osobowego Boga i zwracanie go ku bezosobowym energiom lub różnym duchom. Według New Age czymś bardzo ważnym jest doprowadzenie siebie do harmonii (syntonii) z bytami i energiami kosmicznymi, gdyż od tego zależy szczęście, zdrowie, sukces człowieka. Różne terapie proponowane przez New Age rzekomo doprowadzają do jedności między ludźmi i ze wszystkim, co nas otacza. Wszechświat jest oceanem energii. Nie został on stworzony, jest wieczny, samowystarczalny. Wszystko stanowi jedną ogromną wibrację energii. Niektóre energie istnieją we wnętrzu człowieka, należy więc je odkryć i dobrze wykorzystać. Nawet filmy dla dzieci i młodzieży sugerują młodym widzom, że istnieją potężne moce i siły, które można pozyskać, zdobyć i pokierować nimi dla osiągnięcia jakiegoś dobra. Te pozornie niewinne formy fantazjowania mają swój głęboki cel: mają zająć umysł młodego człowieka rozmyślaniem na temat tych mocy. Będzie to przygotowaniem do zrobienia przy okazji następnego kroku, a mianowicie przekonywania, że takie moce faktycznie istnieją. Są nimi energie kosmiczne, z którymi można i trzeba się zespolić i zharmonizować, aby osiągnąć harmonię wewnętrzną, pokój i ogromną moc. To sprytne oddziaływanie na umysł człowieka ma na celu odciągnięcie go od prawdziwego Boga, od dobrego Ojca, który nas stworzył i swoją wszechmocą potrafi dać nam wszystko. Idee New Age mają na różne sposoby wnikać we wnętrze człowieka, aby ostatecznie zerwał on kontakt z Bogiem, a zwrócił się ku energiom, mocom, różnym "korzystnym" promieniowaniom, które dadzą mu zdrowie, szczęście pomyślność i pokój, a nawet - uczynią go bogiem. Tej ostatniej prawdy nie podaje się jednak zbyt szybko, aby nikogo nie zaszokować i tym samym zbyt szybko nie zrazić to tego, co wtłacza ruch New Age w umysły dzieci, młodzieży i dorosłych. W pełni świadomi szerzyciele idei New Age wiedzą jednak dobrze, do czego zmierzają: nie szokującą metodą "małych kroczków" odwracać człowieka od Boga żywego i skłonić go do tego, by przy pomocy różnych ćwiczeń, medytacji, diet, wiedzy tajemnej itp. zjednoczył się z boskimi energiami kosmicznymi i stał się bogiem. Inaczej mówiąc, aby odwrócił się od prawdziwego Boga, od ofiarowanego mu przez Niego zbawienia, łaski, prawdy i szukał własnej iluzyjnej boskości, a tym samym - by zmarnował całkowicie swoje życie.

Ruch nazywany New Age, bazując na religiach Wschodu i niektórych kierunkach psychologii , poucza człowieka, co ma zrobić, aby stać się bogiem. Udziela się rad, mających pozory wielkiej mądrości, jak zespolić się z boskimi energiami kosmicznymi lub z boskim elementem znajdującym się we wnętrzu ludzkiej osoby. Aby zrealizować się w pełni, człowiek ma przekroczyć swoje "ja" i stać się bogiem, którym jest w swojej największej głębi samego siebie. W tym celu potrzebne są odpowiednie terapie, takie jak medytacja, doświadczenia parapsychologiczne, narkotyki halucynogenne. Dzięki tym środkom ma się dokonać fuzja z bogiem i z kosmosem. Człowiek ma rozpoznać i zaakceptować swoją boską naturę, w czym może mu pomóc duchowy przewodnik oraz techniki wyzwalające rzekomo ukryty w człowieku boski potencjał energii. Potencjał ten jest nieograniczony. Pójście za tymi zgubnymi radami, mającymi rzekomo pomóc człowiekowi stać się bogiem, odwraca go od wielkiego daru przebóstwienia, udzielanego przez Boga prawdziwego. Stwórca pragnie tak wywyższyć przez łaskę człowieka, że może on osiągnąć wielki stopień podobieństwa do Niego. To ma się jednak zrealizować przez łaskę Bożą i przez współpracę człowieka z tym wielkim darem Boga. Współpraca ta nie polega jednak na praktykowaniu jakichś medytacji, na doświadczeniach parapsychologicznych ani na zażywaniu narkotyków. Współdziałanie z łaską Bożą to kierowanie się w życiu bezinteresowną miłością, to wypełnianie w każdej chwili dnia woli Ojca niebieskiego. Tylko tą drogą można dojść do wielkości, jaką Bóg pragnie nas obdarzyć. Wypełniający wolę Bożą człowiek staje się podobny do Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, który zawsze kierował się wolą Ojca.

Prawdziwa wiara w Chrystusa poucza nas, że jest On naszym jedynym Zbawicielem. Zbawienie osiągamy dzięki łasce, którą On wysłużył przez swoją śmierć krzyżową. Dojdzie do wiecznego szczęścia nieba ten, kto przyjmuje łaskę Chrystusa i współdziała z Nią przez wypełnianie Bożych przykazań, woli Boga. To, co szerzy New Age, prowadzi do zapomnienia o łasce Zbawiciela, o Jego bolesnej śmierci na krzyżu. Według New Age bowiem człowiek nie potrzebuje żadnej zewnętrznej pomocy zbawczej ani Bożego Objawienia. Człowiek może sam się zbawić o własnych siłach, czyli zespolić się z boskimi energiami kosmicznymi, które znajdują się też w jego najgłębszym "ja". Musi tylko oddać się określonym medytacjom, przyjmować zalecane np. przez jogę pozycje ciała, stosować odpowiednie diety, kontrolować swój oddech lub nawet - zażywać narkotyki. I tak New Age zamienia łaskę Chrystusa, Jego zbawcze słowo, sakramenty, Eucharystię, na niosące rzekomo zbawienie medytacje, pozycje ciała, diety, kontrolę oddechu, narkotyki itp. Żałosna to zamiana! Odrzuca się łaskę Chrystusa, by o własnych siłach włączyć się w jakiś bliżej nie określony "proces uduchowienia, udoskonalenia i iluminacji", panowania nad sobą, transformacji indywidualnego ja w "świadomość kosmiczną." Niosącą zbawienie łaskę Chrystusa Pana zamienia się na puste, nic nie znaczące słowa, które mają tylko pozory wyższej mądrości.

New Age staje się propagatorem nauki o reinkarnacji, czyli o kolejnych wcieleniach duszy, jakiegoś "boskiego elementu osoby ludzkiej" albo "kontynuacji świadomości". Człowiek może mieć nadzieję na lepsze życie w następnym wcieleniu lub na to, że jego cykl wcieleń zakończy się całkowicie. Reinkarnacja stanowi proces doskonalenia się, uczenia się, realizacji indywidualnej lub udział w kosmicznej ewolucji. Nauka o reinkarnacji przeczy wierze Kościoła o wiecznym i osobowym spotkaniu z Bogiem i zbawionymi w niebie, nauce o czyśćcu (będącym pośmiertnym oczyszczeniem się duszy) oraz o piekle - wiecznym odejściu od Boga. Według nauki o reinkarnacji wcześniej czy później każdy osiągnie ten sam stan, którym będzie ostateczne zespolenie się z boskimi energiami kosmicznymi. Kościół wierzy i uczy, że wieczny stan po śmierci zależy od tego, jak człowiek żył, i od tego, czy umarł w stanie łaski uświęcającej czy też bez niej. Szerzenie nauki o reinkarnacji przez zwolenników New Age zmierza do zniszczenia wiary w zmartwychwstanie ciał. Kościół wierzy w zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa i w zmartwychwstanie ciał wszystkich ludzi, które nastąpi w dniu ostatecznym. U kresu historii powstaną z martwych sprawiedliwi i niesprawiedliwi : "ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia" (J 5,29). Tak więc, według wiary Kościoła, przeznaczeniem każdego człowieka jest wieczne istnienie nie tylko jego duchowego elementu, czyli duszy, lecz również i drugiego: jego ciała. Nauki o reinkarnacji, szerzonej przez New Age, nie da się pogodzić z wiarą w powszechne zmartwychwstanie. Według reinkarnacji bowiem przeznaczeniem duszy nie jest ostateczne wieczne istnienie w połączeniu z ciałem, lecz przejściowe łączenie się z wieloma ciałami w celu oczyszczenia się i wejścia w ostateczny kontakt z boską energią kosmiczną.

New Age szerzy pogląd, że dla pełnego zrealizowania się człowieka konieczne staje się przede wszystkim pełne zjednoczenie z boskimi energiami kosmicznymi. Stąd też podsuwa się mu czasochłonne praktyki, terapie, medytacje, które rzekomo prowadzą do tego celu. Taka ideologia jest jednak bardzo niebezpieczna dla rozwoju duchowego i moralnego. Według nauki Chrystusa pełna doskonałość człowieka, jego duchowe zrealizowanie się polega na dojściu do pełnej miłości do Boga i do bliźniego. Prawdę tę wyraził Jezus, przypominając największe przykazanie: "Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego." (Mt 22,37-39) Z punktu widzenia chrześcijańskiej wiary doskonałość nie polega na dążeniu do zjednoczenia się z jakimiś boskimi energiami, na oczyszczaniu i doskonaleniu świadomości, lecz na bezinteresownej trosce człowieka o sprawy Boże i bliźniego. W tak pojętej doskonałości sprawą najważniejszą staje się skoncentrowanie nie na sobie, lecz na woli Bożej, na potrzebach bliźniego, na jego kłopotach i radościach. Istotą doskonałości głoszonej przez chrześcijaństwo jest życie nie dla siebie, lecz dla innych. Techniki proponowane przez New Age są niebezpieczne dla prawdziwej doskonałości człowieka, bo koncentrują go na sobie i na jakichś boskich bezosobowych energiach. Przez to nie rozwijają one w nikim miłości, troski o drugą osobę.

Bardzo niebezpieczne dla rozwoju duchowego człowieka i dla życia społecznego jest szerzone przez New Age błędne rozumienie grzechu. Według nauki Kościoła grzech polega na świadomym i dobrowolnym wyborze przez człowieka czegoś złego, to znaczy sprzecznego z Bożą wolą, z Jego przykazaniami, z ustanowionym przez Niego dobrym porządkiem. New Age usiłuje przekonać człowieka, że grzech to nie jego wolny wybór, lecz niedoskonała świadomość: brak nam przede wszystkim oświecenia, które można osiągnąć dzięki odpowiednim technikom psychofizycznym. Taka nauka niewłaściwie ukierunkowuje całe życie człowieka, zwalnia go bowiem z obowiązku przemiany swego egoistycznego sposobu postępowania, z wysiłku ustawicznego nawracania się. Zamiast pracować nad sobą, zamiast wynagradzać za wyrządzone przez siebie zło, zamiast szukać przebaczenia swoich grzechów u Boga, w sakramencie pojednania, człowiek ma dążyć jedynie do jakiegoś "oświecenia", do udoskonalenia swojej świadomości przy pomocy różnych medytacji i ćwiczeń. Szerzenie takiej nauki przyczynia się do niszczenia wszelkich form życia wspólnotowego, którego nie można zbudować, jeśli człowiek nie wyzbędzie się egoizmu, braku miłości, swojej niesprawiedliwości itp. Nie technikami psychofizycznymi, lecz tylko współpracą z łaską Bożą i pracą nad sobą można się uwolnić od swojego egoizmu. Tylko łaska i przebaczenie Boże uwalnia nas prawdziwie od grzechu.

Religie Wschodu nie są jedynymi, które uformowały ruch New Age. Nurt ten wskrzesza również mitologiczną wiarę w boginię Ziemię, Gaję. Ten odłam New Age ujawnia się zazwyczaj w niektórych ruchach ekologicznych. Przypatrzmy się bliżej skrajnej formie ekologizmu, uformowanego przez różne pogańskie wierzenia.Bez wątpienia świat stanowi nasz wspólny dom, naturalne środowisko dane nam przez Stwórcę, dlatego należy troszczyć się o przyrodę i nie dewastować jej. Nie należy tego czynić, jeśli nie chcemy cierpieć skutków jej destruktywnego oddziaływania na nasze zdrowie. Właściwie pojęta ekologia jest więc czym dobrym. New Age jednak szerzy ekologię będącą bałwochwalstwem. Natura bowiem jest, według niego, bytem żywym, przez który przebiegają prądy sympatii i antypatii, i ożywianym przez światło i tajemny płomień, który ludzie usiłują opanować. Co więcej, Ziemia uważana jest za boginię (Matkę lub Gaję), która zapełnia lukę między Bogiem-Ojcem i stworzeniami. Bałwochwalcze zwracanie się do Natury, do Matki Ziemi nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem, z kultem jedynego Boga prawdziwego, który jako nasz dobry Ojciec nie tylko nas stworzył, lecz również opiekuje się nami. Wierzący człowiek powinien w pełni ufać tylko Bogu i rządzić przyrodą według ustanowionych przez Niego praw. Przesadne skoncentrowanie uwagi na przyrodzie prowadzi nieraz do większej troski o zwierzęta niż o człowieka. Radykalny ekologizm odrzuca w praktyce biblijną perspektywę, która człowieka stawia w centrum świata. Konsekwencją staje się przesadna troska o psy, koty i inne zwierzęta, którym np. zapewnia się drogie leczenie, operacje - podczas gdy brakuje pieniędzy na opiekę zdrowotną dla ludzi - albo też chroni się zwierzęta, których życie jest zagrożone, a równocześnie zabija się nienarodzone dzieci i dokonuje eksperymentów na ludzkich genach.

Oprócz nurtu uformowanego przez religie Wschodu - skoncentrowanego na boskich energiach kosmicznych, na technikach medytacyjnych i reinkarnacji - oraz oprócz nurtu ekologicznego istnieje w New Age odłam zajmujący się przede wszystkim kontaktem z duchami. To odgałęzienie szerzy zainteresowanie magią, wróżbami, spirytyzmem itp. Jeśli przyjmiemy, że New Age jest w pewnym sensie także modą, to trzeba powiedzieć, że jest modą tworzoną przez wrogów Boga żywego i wszechmogącego. Oto jeden przykład. Faktycznie panuje dziś "moda" na noszenie na szyi różnych talizmanów, łańcuszków ściągających rzekomo pozytywne energie, znaków zodiaku itp. Może to i "moda", może to tylko bezmyślne przyozdabianie siebie. Praktyka ta łączy się jednak z odrzuceniem poświęconych medalików, krzyżyka, szkaplerza itp. Kościół nigdy nie przypisywał poświęconym przedmiotom jakiejś szczególnej mocy, która by się w nich znajdowała dzięki ich poświęceniu, pokropieniu wodą święconą itp. Nie w medalikach ani nie w krzyżykach, lecz w osobowym Bogu znajduje się potęga, która może nas wesprzeć w słabości życia i pomoc nam osiągnąć zbawienie. Poświęcenie przedmiotów to modlitwa nad nimi, skierowana do Boga, by swoją łaską pomagał ludziom, którzy będą np. nosili na szyi medalik lub posługiwali się poświęconymi rzeczami. Te religijne poświęcone przedmioty mają też przypominać człowiekowi o Bogu, o Jego pomocy, o życiu wiecznym. Stanowiąca część New Age "moda" na rezygnowanie z przedmiotów poświęconych na rzecz różnych talizmanów i ściągających lub wysyłających sprzyjające promienie przedmiotów stanowi jeden z wielu elementów, które niszczą kontakt z Bogiem żywym. Człowiek bowiem noszący wspomniane przedmioty lub posługujący się nimi nie w Bogu, lecz w nich pokłada swoją ufność, w nich szuka oparcia i uzdrawiającej lub uświęcającej mocy, którą posiada tylko nasz Stwórca.

Oprócz nurtu wyrastającego z religii Wschodu, zainteresowanego wchodzeniem człowieka w kontakt z energiami kosmicznymi, oprócz nurtu ekologicznego oddającego kult Matce-Ziemi i spirytystycznego, skoncentrowanego na kontaktach z mocami duchowymi, można w New Age zaobserwować jeszcze prąd astrologiczny, zajmujący się rzekomymi powiązaniami życia ludzkiego i losu świata z ciałami niebieskimi. Zwolennicy New Age wierzą w mocne powiązanie losu człowieka i ludzkości z gwiazdami, planetami i innymi ciałami niebieskimi. To przekonanie pociąga za sobą wiarę w horoskopy i w to, że przejście Słońca ze znaku Ryby do znaku Wodnika rozpocznie Nową Erę (po angielsku New Age) dla ludzkości. Według astrologów kończy się więc era Ryby, będąca pod dominacją chrześcijaństwa, a zaczyna era Wodnika - Era Nowa. Rozpoczyna się więc początek wspaniałego okresu dla ludzkości. Znak Wodnika staje się symbolem świata radykalnie nowego, spełnieniem ludzkich pragnień. Naiwnych przekonań New Age o nowej "złotej" erze Wodnika nie można pogodzić z wiarą w to, że prawdziwa "Nowa Era" rozpoczęła się od Wcielenia, tzn. wtedy, kiedy Syn Boży przyszedł na świat. Jednym świadkiem tego wydarzenia była Maryja, prawdziwa Matka Jezusa, której anioł Gabriel ujawnił tę niepojętą tajemnicę. W Jezusie Chrystusie Bóg wszedł w dzieje ludzkie, aby je odmienić, aby odnowić człowieka i ludzkość. Tak więc to nie gwiazdy ani położenie słońca na tle znaków Zodiaku decyduje o losach świata, lecz Chrystus i ludzie, którzy współpracują lub nie współpracują z ofiarowaną przez Niego łaską. Wiara w samoczynne nadejście nowej wspaniałej ery, ery Wodnika, nie tylko odwraca człowieka od prawdziwego Odnowiciela wszystkiego, Jezusa Chrystusa, ale ponadto pozbawia ludzi poczucia odpowiedzialności na los świata, który sami przecież formują, kierując się miłością lub egoizmem, współdziałając z łaską Zbawiciela lub ją odrzucając. Znakiem odnowy wszystkiego nie jest żaden znak Zodiaku, jest krzyż Chrystusa.

New Age, we wszystkich swoich formach, stanowi zagrożenie przede wszystkim dla życia religijnego człowieka.Szerzenie kultu bogini Gai, zwracanie człowieka ku energiom i mocom tajemnym, odrzucanie istnienia osobowego Boga przez New Age niszczy u korzeni całe autentyczne życie religijne. Jeśli bowiem nie ma Boga osobowego, to niemożliwa staje się modlitwa, która jest dialogiem z żywym, osobowym Bogiem. Nie można też zdać się na kierownictwo jakiejś nieosobowej energii, gdyż nie jest ona osobą. Nie można zaufać bezosobowej boskiej energii kosmicznej, gdyż ufa się tylko żywym i dobrym istotom. Jeśli nie ma Boga osobowego, nie ma też objawienia, nie ma Jego łaski, a sakramenty są tylko pustymi rytami. Zamiast opartej na miłości więzi z Bogiem New Age proponuje techniki, które mają człowiekowi pomóc zespolić się z energiami kosmicznymi i tą drogą rozwiązać wszystkie jego problemy i zapewnić mu boskość. Według nauczania Kościoła wiara jest łaską udzieloną przez Boga człowiekowi, aby dzięki niej miał w sobie iskrę Jego poznania i Jego mądrości. Dzięki wierze posiadamy Boże widzenie wszystkiego: nas samych, naszego losu wiecznego, świata, życia, śmierci i oczywiście przede wszystkim - Boga. New Age nie przywiązuje żadnej wagi do łaski wiary. Głosi natomiast konieczność jakiegoś niejasnego pogłębiania lub oczyszczania świadomości. Uczy o wiedzy tajemnej, którą można zdobyć dzięki różnego rodzaju przewodnikom duchowym oraz przez kontakt z duchami. Stąd też bierze się wzrost zainteresowania seansami spirytystycznymi, uciekanie się do pomocy osób lub przedmiotów - mediów, które umożliwiają kontakt z wyższymi duchowymi inteligencjami. Wszystkie te praktyki niszczą wiarę i narażają człowieka na utratę nawet czysto naturalnej ludzkiej mądrości.

Idee głoszone przez New Age przeniknęły nie tylko kulturę, sposób bycia i wartościowania, ale również odbiły się na medycynie, psychologii, pedagogice, psychiatrii, na sztuce i religii. Szerzyciele idei tego kierunku w wielu wypadkach nie mają pełnej świadomości tego, że propagują światopogląd niszczący u podstaw kontakt człowieka z prawdziwym Bogiem. Uważają, że pomagają ludziom w opanowaniu nowych technik relaksacyjnych, ułatwiających kontakt z ludźmi, lepszą koncentrację, dochodzenie do wewnętrznej równowagi, do panowania nad sobą itp. Wielu ludzi styka się z New Age właśnie przez te terapie, różne medytacje, muzykę, nie zdając sobie sprawy, jaki jest prawdziwy fundament teoretyczny tych praktyk i jakim zagrożeniem są one dla życia religijnego i społecznego. Idee New Age szerzone są na całym świecie z wyjątkowym zaangażowaniem przez środki społecznego przekazu. Chociaż proponowane przez New Age idee są mocno powiązane z religiami Wschodu, to często ukrywa się ten fakt, określając szerzone poglądy jako "duchowość", którą mogą przyjmować wyznawcy każdej religii, gdyż nie wymaga ona porzucenia swojej wiary. To właśnie sprzyja rozszerzaniu się New Age przez różne techniki, terapie, medytacje, przejmowane nawet przez niektóre chrześcijańskie "grupy modlitewne". W wielu przedsiębiorstwach praktykuje się medytacje rozszerzające rzekomo świadomość i pomagające dobrze wykonywać swój zawód...
Poprawiony: piątek, 18 kwietnia 2008 15:21
 
Copyright ©2007-2021 by Parafia NSPJ Olsztyn. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.